Oczyszczalnie gostynin

Praca mojej znajomej

Wspominałam wam o mojej koleżance, która oprowadza wycieczki po różnych dziwnych zakątkach? Znamy się od podstawówki, nawet byłyśmy razem w technikum. Następnie nasze drogi się rozeszły. Niespodziewanie spotkałyśmy się w galerii handlowej, robiąc zakupy. Ona wypatrywała kreacji na wieczór panieński, zaś ja wykonywałam zakupy dla mojej ciągle głodnej rodziny. Aleksandra (tak ma na imię) zaproponowała, że jeżeli już wpadłyśmy na siebie, to koniecznie musimy usiąść i pogadać. Wybór padł na drobną kawiarnię, w której serwują istotnie dobre kawy i ciastka, jakich jedzenie staram się hamować.
Kiedy już zajęłyśmy miejsca przy stoliku i zamówiłyśmy ciepłe trunki, rozpoczęłyśmy prowadzić bardzo interesującą konwersację. Jak dużo ja się wtedy dowiedziałam! Oczyszczalnie są jak jej drugi dom! Ma nadzwyczaj sporo zleceń na oprowadzanie nieletnich (i nie wyłącznie) po tych mało czarujących miejscach. Wiele szkół wysyła dzieciaki na wycieczki do oczyszczalni tylko po to, by dowiedziały się, skąd wywodzi się woda, jaką posiadają w kranie.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

sitemap